Nie lubie filmow o Bondzie. Bo nie lubie bajek z cyklu "zabili go i uciekl". Nie lubie mezczyzn, ktorzy nie maja slabych stron. Bo takich nie ma w realu. Juz wole dwoch 'nieudacznikow' z filmu 'Baby sa jakies inne', ktorzy przezywaja, ze 1) ich kobiety calowaly sie z kims przed nimi, 2) przed kobietami, ktore im sie podobaja, przestaja byc soba. Bond nie ma takich problemow. I to jest wlasnie podejrzane!
Ale lubie za to muzyke z niektorych odcinkow Bonda. Dokladnie z trzech. Lubie te dzikosc. Te decybele. Wielowarstwowosc. Od czasu do czasu nawet tekst jest madry.
Living Daylights
http://www.youtube.com/watch?v=h0hFPewOr2M
ha, zespol A-Ha! :) i migawki na temat, czego ten Bond nie potrafi :) oczyma wyobrazni widze mojego 8-letniego chrzesniaka, ktory z otwarta buzia sledzi wyczyny agenta 007 i tez by tak chcial :) te chlopy sa jakies inne :)
Goldeneye
http://www.youtube.com/watch?v=bkBYVNrjjIs
babcia Tina wyglada tu jak kocica :) moj tata uwielbia te piosenke :)
Skyfall
http://www.youtube.com/watch?v=DeumyOzKqgI
pucata Adelcia nie nadaje sie na filmowa dziewczyne Bonda, ale spiewa bardzo przejmujaco, nawet ten refren oparty na kilku nutach - moj tata lubi Adelcie i wydaje mi sie, ze polubil ja duzo wczesniej niz ja :)
No, nie płacz, wrócę tu. Nasz los nie taki zły…
-
26.05.2015 (wtorek)
Jak wyruszyć na wycieczkę? - Zabrać „Opowieści z Narnii” i kulę disco z
sali świetlicowej. - Podpisać kartę wycieczki i zostawić w se...
9 lat temu